Faworyci z wygranymi na olimpijskich dystansach. Kolejne zwycięstwo Puławskiej
Pierwsze z nich, rozgrywane wczesnym porankiem, zakończyły się triumfami zawodników gorzowskiego klubu. Puławska, chociaż zdecydowanie lepiej czuje się na krótszym, olimpijskim dystansie jedynkarek, również na 1000 m przekonała, że jest w stanie „rozdawać karty” na krajowym podwórku. Dwukrotna medalistka olimpijska z Tokio zwyciężyła z blisko półtorasekundową zaliczką nad drugą Adrianną Kąkol (KKW 1929 Kraków) i trzecią Weroniką Marczewską (Kopernik Bydgoszcz). Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
Nasza podwójna mistrzyni świata z Mediolanie nie brała już udziału w rywalizacji kajakarek na 200 m. W typowo sprinterskiej batalii najlepiej poradziła sobie Dominika Putto (AZS Politechnika Opolska), która wygrała w finale, wyprzedzając o centymetry drugą Julię Olszewską (AZS AWF Gorzów Wlkp.). Trzecie miejsce zajęła Martyna Klatt (AZS AWF Poznań).Od soboty nastawiałam się na wczesną pobudkę i finał. Cieszę się, że po raz kolejny udało się wygrać. Był to bardzo udany wyścig, pogoda jest dużo lepsza niż w sobotę. Wiatr bardziej pomagał, niż przeszkadzał – mówiła Puławska, która zapewniała,
że po dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym
była spokojna o formę podczas konsultacji.
Na swoim koronnym dystansie doskonale odnalazł się Głazunow. W finale kanadyjkarzy na 1000 m dwukrotny olimpijczyk z Tokio i Paryża ponownie ukończył wyścig przed resztą stawką. Drugi na metę, z ponad trzema sekundami straty, dopłynął Łukasz Witkowski (KS Posnania), a tuż za nim finiszował Kyryło Krasinskyi (KS Admira Gorzów Wlkp.).
Jesteśmy zawodowcami i pora dnia nie powinna nam robić większego problemu, aby dostosować się do programu. Każda wygrana cieszy, wtedy czas jest mniej istotny, bo ważne są miejsca. Różnice w C-1 1000 m są większe i mając odpowiednią przewagę, można delikatnie odpuścić finisz. W finale ruszyłem mocno ze startu i wypracowałem przewagę w pierwszej połowie dystansu, dzięki czemu mogłem pokonać bardziej komfortowo drugie 500 m – relacjonował Głazunow.
Kolejnym zawodnikiem kroczącym od zwycięstwa do zwycięstwa w Wałczu był Alex Borucki (KKW 1929 Kraków). Podwójny młodzieżowy mistrz Europy w sobotnie popołudnie wygrał w konkurencji K-1 500 m, zaś w niedzielny poranek triumfował na dwa razy dłuższym, olimpijskim dystansie. Borucki do ostatnich metrów toczył zaciekłą rywalizację z będącym w wysokiej dyspozycji Przemysławem Korsakiem (UKS Silvant Kajak Elbląg), który do zwycięzcy stracił zaledwie 0,03 sekundy. Na trzeciej pozycji na mecie zameldował się Valerii Vichev (MKS Czechowice-Dziedzice).
Po biegu zawodnik z Małopolski nie był w stanie stwierdzić, jaki pomysł na jego wykorzystanie w trakcie PŚ na Węgrzech będzie miał trener Ryszard Hoppe. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.Odczuwalna temperatura była dość niska i trochę mnie uderzyło to zimno. Na końcu wyścigu moje ręce żyły własnym życiem i ciężko mi było finiszować. Wykonałem cel na ten weekend i z optymizmem patrzę na pierwszy Puchar Świata w Szeged – podsumował Borucki, który w Wałczu
mierzył w zwycięstwa w obu konkurencjach.
Nie wiem, co myśleć o starcie w K-1 1000 m, ale jeśli trener mi zaufa w tej konkurencji, to dam z siebie wszystko. Trener Hoppe nie raz podkreślał, że podczas przygotowań bardziej skupialiśmy się na osadach na 500 m, ale jeżeli będę potrzebny w olimpijskiej jedynce, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby nawiązać walkę z najlepszymi – zadeklarował Borucki.
Kwartet podwójnych triumfatorów konsultacji w Wałczu uzupełniła Borowska. Przez ostatnie dni liderka kadry kanadyjkarek zmagała się z chorobą, ale ostatecznie przystąpiła do regat i zakończyła je ze świetnym rezultatem. W popołudniowym finale C-1 200 m Borowska spisała się jak na mistrzynię Europy przystało, wygrywając w pewnym i przekonującym stylu. Druga – tak jak w sobotę na 500 m – była Milena Mackiewicz (Zawisza Bydgoszcz), a trzecie miejsce zajęła Kaja Lach (Cresovia Białystok).
Regaty konsultacyjne w Wałczu, stanowiące jednocześnie 1. Puchar Polski Seniorów, Juniorów i Parakajakarzy, pozwoliły trenerom kadr narodowych na wyłonienie składów na pierwsze regaty międzynarodowe. Za niespełna dwa tygodnie w węgierskim Szeged odbędzie się pierwszy w tym sezonie Puchar Świata, który jednocześnie zainauguruje zdobywanie przez zawodników punktów do rankingu olimpijskiego.
Oczywiście, pierwszymi poważnymi sprawdzianami będą regaty międzynarodowe, ale te konsultacje w Wałczu pokazały, jakie predyspozycje mają nasi zawodnicy. Widać, że ci najlepsi zawodnicy mają w kadrach swoich zastępów. Budujący jest również fakt, że zwycięstwa nie przychodzą faworytom tak swobodnie, jak wcześniej. Trwa rywalizacja z udziałem młodszych zawodników, te odległości między nimi to czasem dziesiątki sekundy – wskazywał Grzegorz Kotowicz,
prezes Polskiego Związku Kajakowego.
Pierwszy PŚ w Szeged rozpocznie się w piątek, 8 maja, a zakończy się w niedzielę, 10 maja. Najważniejszą imprezą sezonu dla sprinterów kajakowych i parakajakarzy będą bez wątpienia mistrzostwa świata w Poznaniu (26-30 sierpnia). Wcześniej czekają ich jeszcze m.in. mistrzostwa Europy w portugalskim Montemor-o-Velho (11-14 czerwca).







